Kardiomiopatia stresowa

Choroba ta jest coraz częściej spotykana, więc wypadałoby się jej bliżej przyjrzeć. Zacznijmy od tego, że psychika ma bardzo duży wpływ na nasze serce. Dlatego też, jeśli kochamy i jesteśmy kochani to prawdziwy balsam dla tego narządu. Im bardziej przyjazne środowisko wokół nas tym mniejsze ryzyko jego chorób i lepsze prognozy na jego długoletnie działanie. Osoby mające szczęśliwsze życie zwykle mniej palą, są aktywniejsze, mniej się stresują, zatem jest też u nich odpowiedniejsza gospodarka hormonalna. Nie ma, co się rozwodzić po prostu im bardziej jesteśmy szczęśliwi tym jesteśmy i będziemy zdrowsi. Ale, na czym polega wspomniana choroba. Otóż wykazano, że pod wpływem stresu powiększa się lewa komora serca, pogarsza się wtedy też jej praca. Taki stan zaobserwowano na przykład u osób, u których zmarła bliska osoba. Chorobę tą z czasem zaczęto nazywać chorobą złamanego serca. W stresie serce w ciągu kilku godzin zostaje przytłoczone nadmiarem adrenaliny oraz innych hormonów stresu. Zwężeniu ulegają tętnice dostarczające krew do serca. Zjawisko to przypomina w pewnym sensie zawał gdyż zostaje ograniczony przepływ krwi do serca. Na szczęście zmiany są w pełni odwracalne, nie tak jak przy zawale serca. Najważniejsze by odróżnić kardiomopatie od zawału. Dlatego jeśli wystąpią takie objawy jak ból w klatce piersiowej, szybki i głęboki oddech, zimne poty to trzeba jak najszybciej skontaktować się z lekarzem. Gdy okażże się, że to choroba złamanego serca a nie zawał to dolegliwości powinny ustąpić po kilku tygodniach wraz z poprawieniem się zdrowia psychicznego. Kardiomiopatia stresowa

Dodaj komentarz